czwartek, 20 sierpnia 2015

W ciemnych barwach....

Witajcie jeszcze letnio chociaż ten leniwy czas pomału się kończy....
Zaobserwowałam, że często pojawia się u mnie czerń i szarości, no cóż chyba już tego nie zmienię (te typy tak mają :)). Poniższy naszyjnik powstał w szczególnie upalnym okresie, to chyba tak na przekór :) Aby nie był całkiem mroczny został przełamany jaśniejszymi akcentami. Naszyjnik mierzy około 49 cm. Aby ładniej się układał do środka włożyłam gruby sznurek pleciony.












Pozdrawiam wszystkich odwiedzających! :)

A i obiecuję, że w najbliższym poście nie będzie czerni :)

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Bransoletek cd...

O ile ostatnio pokazywałam dość sztywną bransoletkę z racji użytej metalowej bazy, to dziś pokażę coś zupełnie przeciwnego :) Dwie bransoletki, szerokie ale doskonale dopasowujące się do nadgarstka. Pierwsza z nich - czarna, powstała przy użyciu dość miękkiego Super Suede, po doświadczeniach z grubą skórą naturalną, szycie tej bransoletki było przyjemnością :)










Druga bransoletka w nieco bardziej letnich barwach, również świetnie się układa i nie posiada metalowej bazy. Długo marzyła mi się podobna bransoletka, nie jest pozbawiona wad, wszak to pierwszy większy projekt w tej technice :) dlatego zostaje ze mną.








Pozdrawiam wszystkich odwiedzających :) !!!


wtorek, 28 lipca 2015

Skórka i metalowa baza...

Witajcie, dziś pokażę coś co chciałam zrobić już dawno temu ale zawsze było jakieś "ale" :)
Podobnych bransoletek można znaleźć całe  mnóstwo, są proste (bynajmniej nie w ich szyciu), bez nadmiaru ozdób i chyba to mnie w nich urzekło. Przyznam, że nie wykorzystywałam nigdy metalowych baz i byłam ciekawa jak się zachowują i myślę, że jeszcze ich kiedyś użyję zważywszy, że jakiś czas temu stałam się posiadaczką dość pokaźnej kolekcji skórzanych "ścinków" (jakieś ...9 kg) :) chyba do końca życia ich nie przerobię....Wracając jednak do bransoletki szyło mi się ją ciężko skóra jest dość gruba ale skończyłam i się z tego cieszę :) Myślę, że doszyję jeszcze zapięcie aby bransoletka dobrze się trzymała bo z mojej łapki się ześlizguje. 








Pozdrawiam cieplutko :)

niedziela, 21 czerwca 2015

Wisiorki....

Witajcie, częstotliwość z jaką publikuję zdjęcia pozostawia wiele do życzenia, ale to nie znaczy, że nic nie robię :) Cały czas coś na warsztacie się tworzy. Gdyby nie to, że nazbierało mi się kilka rzeczy pewnie wszystko miałoby swój osobny post ale "niedoczas" sprawia, że pokaże co udało mi się stworzyć hurtowo, z resztą nie pierwszy raz :) Dzisiaj będą wisiorki....różniste, szydełkowe, wyszywane i plecione. Wszystkie dawno "wybyły" pozostały mi jedynie te zdjęcia.






















Witam nowych "zaglądaczy" i zmykam coś udziergać, następnym razem też będzie hurtowo :)

piątek, 15 maja 2015

Biel i hematyt....

Witajcie, dzisiaj pokażę kolejny komplet, który powstał już chwilę temu ale jakoś się nie pokazał :)
Dwa kolory, biel i hematyt. Ponieważ zastosowałam tu białą Preciosę w rozmiarze 2,1 to mimo, iż bransoletka i naszyjnik mają 12 koralików w rzędzie to są dość... "konkretne", ale ja akurat lubię masywne bransoletki :). Mam wolny wieczór więc pędzę może uda mi się coś udziergać, pozdrawiam odwiedzających.






Jeśli ktoś chętny, wzór umieściłam tu :)


środa, 6 maja 2015

Pudrowo....

Ostatnio było trochę czarno, szaro, ponuro.....to dziś nieco inne barwy :) Trochę bieli, różu, fioletu czy też lawendy i to wszystko razem tworzy komplet: naszyjnik (dość krótki, przylegający blisko szyi i bransoletka. Ciężko było mi obfocić ten komplet, za nic nie wychodziło mimo licznych kombinacji, naświetleń, ustawień, przestawień itp. itd. Całość przedstawia się jak poniżej :)










Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i zmykam trochę podziergać :)!

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Z motywem węża....

Ze zrobieniem tej bransoletki ociągałam się bardzo długo. Motyw dość popularny można go spotkać na wielu blogach, moją wersję tego wzoru znajdziecie w zakładce ze wzorami na sznury koralikowe.Szerokość bransoletki to około 2,3 cm, długość 17 cm, mimo, że bransoletki tego typu są dość czasochłonne i koralikożerne :) to jeszcze się pokuszę o taką (jak tylko czas mi na to pozwoli). 













Witam nowe osoby i pozdrawiam wszystkich zaglądających! :)

niedziela, 5 kwietnia 2015

Mój kawałek ziemi....

Analiza mojej obecności na swoim i Waszych blogach nie napawa optymizmem :( ale cóż mam nadzieję, że to się zmieni.Pewnie minie trochę czasu zanim nadrobię wszystkie blogowe zaległości ale postaram się to uczynić niebawem. 


Ponieważ właśnie trwają Święta chciałabym złożyć wszystkim tu zaglądającym serdeczne życzenia, oby ten czas wewnętrznego wyciszenia pozwolił nam skupić się na rzeczach ważnych oddalając te, które nie mają większego znaczenia.
I oczywiście...oby w końcu nadeszła piękna wiosna....:)


Długo mnie tu nie było ale to nie znaczy, że nie poczyniłam żadnych koralikowych tworów, wręcz przeciwnie, a to z racji XV Jarmarku Rzeczy Ładnych, w którym miałam przyjemność uczestniczyć.Było miło i sympatycznie. Z tego miejsca chciałam bardzo podziękować za tyle słów uznania dla swojej pracy, które miałam przyjemność usłyszeć.

A teraz może coś pokażę :) Na początek coś w nieco ciemniejszych barwach (chyba z racji pogody, a może po prostu to moje klimaty :)). Szydełkowa kula ziemska, wykonanie jej zajęło mi kilka dobrych dni. Wzór rysowałam kilka razy i tyleż samo prułam i szydełkowałam, ale w końcu skończyłam. Zdjęcia, mimo starań nie oddają w pełni jej uroku ale pokażę chociaż trochę. Myślę, że za szybko już jej nie powtórzę :)











To tyle o kuli. Poczyniłam również pewien komplet tym razem w technice sutasz, kolczyki i zawieszka, a całość prezentuje się jak poniżej.








Na dziś to tyle, mam nadzieję, że za niedługo pokażę resztę tego co udało mi się wydziergać w ostatnim czasie. 

Pozdrawiam wszystkim serdecznie :)



poniedziałek, 22 grudnia 2014

Ażurowe pierścienie

Ostatnio odkrywam co raz więcej zastosowań koralików w życiu codziennym :), a to za sprawą koralikowych wyzwań, które są mi zlecane. Ostatnio zostałam poproszona o zrobienie pierścieni na serwetki, które mają być wykorzystane na świąteczny stół. Przyznam, że pomysł mi się spodobał i aż się dziwiłam, że sama na to nie wpadłam wcześniej. Większość z nas tzn. "koralikowo - zakręconych" :) nie lubi robić dwa razy tego samego, a co jak trzeba zrobić tego samego 12 sztuk!!! O zgrozo w połowie miałam dość, ale wytrwałam, pochłonęło to około 8 paczek koralików i wiele godzin żmudnej pracy. Jedno wiem na pewno - szybko tego nie powtórzę :). Mam nadzieję, że właścicielka będzie zadowolona. Poniżej kilka zdjęć tych koralikowych zmagań, niestety zdjęcia robione w taką pogodę jaką mamy za oknem więc pozostawiają wiele do życzenia, no ale cóż...








Pozdrawiam wszystkich w te chłodne i wietrzne dni !!!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...